Przestój to nie powód do paniki!

Przestój to nie powód do paniki!

Kiedy po fali pierwszych zleceń (najczęściej wymuszonych na wszelkich krewnych, znajomych oraz krewnych i znajomych owych krewnych i znajomych) następuje moment przestoju, w którym prócz brzęczenia much nie słychać absolutnie niczego więcej, jako osoby odpowiedzialne za własną firmę nie możemy pozwolić sobie na luksus paniki, zmęczenia czy negatywnego podejścia do opisywanej sytuacji. Przestoje – szczególnie na początku istnienia działalności, ale nie tylko – to rzecz całkowicie normalna, choć nie ukrywajmy, niezwykle irytująca. Nie ma żadnej uniwersalnej recepty na to, jak sobie z owym problem radzić. To jednak z pewnością moment, w którym powinniśmy dokonać analizy naszych dotychczasowych poczynań, a także rekonesansu możliwych przyszłych działań. Spojrzenie w przeszłość może pomóc nam w odkryciu nieprawidłowości, momentów gdy zabrakło nam profesjonalizmu, bądź gdy po prostu popełniliśmy jakiś błąd, który mógłby stanowić dla nas cenną lekcję na przyszłość. Spojrzenie w przyszłość natomiast pozwala na opracowanie koncepcji wyjścia z przeżywanego aktualnie impasu, postawienia sobie nowych celów, do których planujemy dążyć. Przestój w firmie to także czas na podejmowanie decyzji – wyjście do klienta, zmianę wizerunku marki, cennika naszej działalności czy zakresu oferowanych usług.

[Total: 0    Average: 0/5]

Comments

comments